Czy staż jest na polskim rynku pracy zjawiskiem pozytywnym?

stażŁukasz Łata: Z całą pewnością tak. Staż przynosi korzyści obu stronom: osobie, która decyduje się w ten sposób nawiązać swoje pierwsze kontakty z rynkiem pracy, daje możliwość zdobycia cennych doświadczeń zawodowych, pracodawcy pozwala uważnie przyjrzeć się stażystom i wyłowić spośród nich tych, którzy mogą teraz lub w przyszłości przydać się firmie.

Czym różni się staż od praktyki?

Różnice są niewielkie. Staż wiąże się zwykle z otrzymywaniem jakichś środków finansowych, praktyki są z zasady bezpłatne, trwają też krócej niż staż. Obie te formy aktywizacji zawodowej mają jednak ten sam cel student, który zdobył określoną wiedzę na uczelni, przeczytał wiele tomów grubych książek, zostaje postawiony w sytuacji, gdy swoją wiedzę teoretyczną musi przełożyć na praktykę. Pod okiem doświadczonych pracowników zdobywa pierwsze szlify, które potem przydadzą mu się w rywalizacji o miejsca pracy.

Na co należy zwrócić uwagę, wybierając miejsce stażu?

Wskazałbym na trzy podstawowe elementy. Najważniejsze jest to, czym zajmuje się firma lub instytucja, w której chce się podjąć staż. Niedostateczna wiedza w tej kwestii to jeden z głównych grzechów popełnianych przez stażystów. Taka nieświadomość dyskwalifikuje ich już na starcie. Po drugie, wybierając miejsce stażu, student powinien kierować się swoimi zainteresowaniami. Robiąc to, co lubi, będzie bardziej efektywny i szybciej zwróci na siebie uwagę pracodawcy. Po trzecie, powinien sprawdzić, czego ma szansę nauczyć się podczas stażu, jakie umiejętności może posiąść. Można w prosty sposób sprawdzić, jaki stosunek firma ma do stażystów, przeglądając serwisy pracy, rankingi firm przyjaznych stażystom czy kontaktując się z osobami, które staż lub praktykę w danej firmie już odbyły. Wystarczy kilka pytań: co robiłeś?, czy nie musiałeś parzyć kawy?, jak cię traktowano?, by wiedzieć, czy staż nie będzie stratą czasu.

Czy są branże, w których zapotrzebowanie na stażystów jest szczególnie duże?

Wielu stażystów przyjmują firmy z sektora informatycznego i telekomunikacyjnego, które rozwijają się ostatnio bardzo dynamicznie. Spore zapotrzebowanie na stażystów zgłaszają też instytucje zajmujące się integracją europejską, szczególnie pozyskiwaniem funduszy z Unii Europejskiej. Stażystów chętnie widzą również firmy z branży produkcyjnej eksportujące swoje towary na niespotykaną dotąd skalę. Tak naprawdę jednak dopływ świeżej krwi potrzebny jest wszędzie. Stażysta ma świeże pomysły, nie jest obciążony złymi nawykami, może solidnie przewietrzyć firmę i wnieść do niej coś nowego. Wszędzie, gdzie jestem proszony o konsultację, staram się przekonywać właścicieli firm, że staż jest jak dobry związek małżeński, do którego wchodzi się we dwoje po to, by wspólnie zrealizować pewne cele. Niestety, niektórzy pracodawcy nie rozpatrują tego w takich kategoriach i nadal traktują stażystów jak tanią siłę roboczą, której w dodatku zgodnie z założeniami programu Pierwsza praca wynagrodzenie wypłaca państwo. Takie postrzeganie stażystów jest niewątpliwie jedną z patologii naszego rynku pracy. Mam nadzieję, że z czasem sytuacja się ucywilizuje.

Czy często staż prowadzi do zatrudnienia stażysty na stałe?

Tak. Myślę, że najlepiej widać to na przykładzie programu Pierwsza praca lub Grasz o staż. Wydaje mi się, że w najbliższych latach staż będzie jedną z najbardziej popularnych metod pozyskiwania nowej kadry i wdrażania jej do pracy w firmie.